Menu Zarezerwuj
Puro Mag

POZNAŃ: Po prostu Przyjemność

27.02.2018 City

W szarym, zimowym krajobrazie miejskim wykiełkowała na mapie Poznania prawdziwie słoneczna enklawa. Przestrzeń autentycznej Przyjemności, inspirowana Kalifornią i włoskim temperamentem. W niewielkim lokalu na Wildzie podają najlepszą pizzę w mieście i przepyszne, autorskie szprycery. Bo życie składa się z małych, wielkich przyjemności!

Przyjemność to kolejne dzieło Bartka Grochowskiego, właściciela koktajl baru Źródło, i Mateusza Łuczyńskiego, współwłaściciela Falli, knajpki z przepyszną kuchnią bliskowschodnią. Razem stworzyli też kultowy Nocny Targ Towarzyski, łączący kulturę klubową i miłość do street foodu. Do Bartka i Mateusza dołączył Mateusz Sarnowski znany z projektu Mati Pichci, który w Przyjemności pełni rolę gospodarza i szefa kuchni. Teraz w niewielkim, 30-metrowym lokalu na poznańskiej Wildzie, serwują kalifornijską pizzę i autorskie, pyszne szprycery. Najważniejsza jest jakość składników i luźna, przyjacielska atmosfera. Za oprawę wizualną odpowiedzialna jest Samanta Walczewska, a projekt wnętrza to dzieło Adama Wiercińskiego.

Przyjemność to magia eklektyzmu, zarówno jeśli chodzi o pomysł na wnętrze i kuchnię, jak i różnorodny, ale zgrany zespół:

Zainspirowała nas Kalifornia, a zwłaszcza jej wielokulturowość. Dlatego pojawiają się u nas nie tylko elementy typowo amerykańskie, ale też włoskie, japońskie czy meksykańskie. W samym lokalu można poczuć się jak w kuchni u kogoś w domu ze względu na otwarty bar. Jednocześnie czuje się klimat ulicy, ponieważ front otwartej kuchni inspirowany był mocno popularną ostatnio estetyką street food. Stąd pomysł na falbanę imitującą markizę nad oknem kuchni. Mocno wierzymy w magię eklektyzmu. Wyrazem tej wiary jest nasze menu, w którym pojawiają się elementy wielu kuchni świata. Z każdej kultury staramy się przemycić jej najciekawszą cząstkę, aby tworzyć nasze nieoczywiste pizze. Jako zespół wzajemnie uczymy się od siebie, by zapewnić naszym gościom najlepsze możliwe doświadczenie kulinarne. Tworzymy silny kolektyw doświadczonych w gastronomii ludzi, którzy każdego dnia absorbują coś nowego, i te inspiracje chcemy przekazywać naszym gościom za pomocą smaku. Każdy z nas jest trochę inny, ale na koniec dnia czujemy, że tworzymy jedność, która całym sercem wierzy w to, co robi.

- mówi Mati, który uwielbia karmić przyjemnością. Zawsze gotowy do dzielenia się opowieściami o dobrym jedzeniu, wciąż szuka inspiracji i nowych smaków, które z lubością serwuje gościom. To on czuwa codziennie nad jakością wildeckich przysmaków.

Jakie są sekrety kuchni Przyjemności?

Pierwszym filarem każdej naszej pizzy są - uważane za najlepsze na świecie - pomidory San Marzano DOP, które dojrzewają na słonecznych wzgórzach Wezuwiusza. Drugi filar to świeża mozzarella fior di latte. Dla koneserów mamy też mozzarellę z mleka bawolego. Trzeci filar to długo dojrzewające ciasto z włoskiej mąki, które uważamy za nasz największy sekret.

Ponadto do każdej pizzy serwowane są autorskie sosy mango mayo, chipotle mayo, tequila, salsa oraz kilkanaście smaków srirachy (opcja dla odważniejszych), aby podkręcić smaki jeszcze bardziej. Hitem ostatniego weekendu była pizza z szarpaną wieprzowiną, czarnym sezamem, pieczonymi włoskimi ziemniakami z rozmarynem, na włoskich pomidorach z dodatkiem chipotle. Są też oczywiście opcje dla roślinożerców: Vegan Dream z wegańską mozzarellą i sycylijską caponatą rozłożoną na czynniki pierwsze, czyli bakłażanem, oliwkami, kaparami, selerem naciowym, karmelizowaną czerwoną cebulką i natką pietruszki. Wegetarian kusi Vege Blue Wave z rozpływającą się w ustach burratą i suszonymi na słońcu pomidorami. No i szprycery… Tutaj ograniczeniem jest tylko wyobraźnia! Nawet takie klasyki jak Aperol Spritz doprawione są szczyptą szaleństwa. Oprócz stałego koktajlowego menu, w którym goszczą choćby Zielony ogórek z oliwką czy Róża z limonką, pojawiają się weekendowe wariacje na bazie prosecco - ostatnio z dodatkiem cydru i syropu gruszkowego.

Twórcy Przyjemności są zorientowani na trendy nie tylko kulinarne, ale i społeczne. Zainspirowani filozofią zero waste, chcą w najbliższym czasie uruchomić własną linię kosmetyków na bazie kawy i skórek cytrusów. Każdy peeling i mydło będą wzbogacone o olej kokosowy i wytłoczyny (kokosowe/ z czarnuszki/ lniane/ rzepakowe/ słonecznikowe) od Pani Eli z Podlasia, która w swoim domu na środku pola tłoczy fantastyczne oleje. Bartek z Samantą odkryli ten przybytek natury podczas jednej z podróży. Gałąź kosmetyczna będzie nazywała się, a jakże "Czysta Przyjemność”, opierając się w 100 procentach na naturalnych składnikach.

Przyjemność działa dopiero od miesiąca, a już lokal pęka w szwach, a pizze rozchodzą się jak gorące bułeczki (zalecamy rezerwację stolika!). Jaki jest sekret kameralnej pizzerii na Wildzie? Bartek, dwaj Mateusze i Samanta odpowiadają chórem:

Karmimy naszych gości przyjemnością, bo kochamy to robić!

Wierzymy im nie tylko na słowo ;)

 

 

fot. Przyjemność

Similar articles

PURO Gdańsk: Black & White
31.05.2015 City

PURO Gdańsk: Black & White

Kulturalny KRAKÓW: 10 najlepszych wystaw, festiwali i wydarzeń kulturalnych wiosną w Krakowie
28.04.2017 City

Kulturalny KRAKÓW: 10 najlepszych wystaw, festiwali i wydarzeń kulturalnych wiosną w Krakowie