Menu Zarezerwuj
Puro Mag

KRAKÓW: Wege mapa. Najlepsze wegetariańskie & wegańskie restauracje w Krakowie / część I

29.01.2018 City

Czy jesteś fitofagiem? Żeby odpowiedzieć na to pytanie, uważnie przyjrzyj się sobie w lustrze. Jeśli masz długie i chwytliwe palce do zbierania owoców, punkt! Jeśli widzisz dobrze rozwinięte siekacze i trzonowce do rozgniatania roślin i ziarna, znowu zgarniasz kolejne punkty! Jesteś roślinożercą, a tym samym możesz podążać bardzo pożądaną dziś wegetariańską, lub dalej - wegańską - ścieżką. Krakowskie roślinne drogi nie są jeszcze ubitymi szerokimi traktami, jak te mięsożerne, za to obfitują w niezwykle smaczne zaułki i przystanki. Sprawdźmy, gdzie się kryją na wege mapie Krakowa!

Vegab
ul. Starowiślna 6

Podobno kebab zajmuje pierwsze miejsce w rankingu ulubionych dań Polaków. No bo któż po całonocnych harcach, obudziwszy się z tupotem mew w głowie, nie marzy o spałaszowaniu tego arabskiego klasyka? Do tej pory roślinożercy z zazdrością patrzyli na oblizujących paluchy mięsarian, wzdychając ciężko o poranku „day after”. Ale wraz z otwarciem pierwszego, i do tej pory jedynego wegańskiego (sic!) kebabu, czyli vegabu, ich życie nabrało barw.  Miejsce jest niewielkie, umeblowane prosto i funkcjonalnie. A w menu:  wielgachne wrapy otulające soczyste kawałki idealnie grillowanego tofu o smaku prawdziwego mięsa, w hawajskim, greckim czy bejruckim stylu. Menu uzupełniają roślinne hot dogi i kokosowy deser bounty.

Hummus Amamamusi
ul. Meiselsa 4

Mekka hummusożerców, którzy tłumnie pielgrzymują do tego miejsca już od 5 lat. Hummusija jest niewielka, wnętrze zachwyca drewnianymi stolikami, szerokim barem i mnóstwem gustownych bibelotów z lat 60. Hummusowtórcy na oczach gości przygotowują smakowe hummusy (a ich rodzajów jest ponad 25!), parzą kawę w tygielku, kroją warzywa i rozmawiają jak z dobrymi znajomymi. Do wyboru są trzy śniadania: dwa wegetariańskie, jedno wegańskie, w tym genialny żydowski omlet na słodko - mace braj z domowej roboty konfiturą, ciepłe pity pełne świeżych warzyw i hummusu. Jest też masabaha czyli hummus na ciepło w wersji ostrej lub kuminowej. A wszystko to podane w towarzystwie chleba na zakwasie, jadalnej kukurydzianej miseczki lub koszernej pity.

Wesoła Cafe
ul. Rakowicka 17

Formuła „all day breakfast” zawsze brzmi ekscytująco, a w wymiarze wegetariańskim czy wegańskim niczym chóry anielskie! Nie bez powodu ta pięknie zaaranżowana, usytuowana w pobliżu Uniwersytetu Ekonomicznego kawiarnia pęka w szwach. Przy jednym stoliku zajadają i leciwi profesorowie, i studenci, i okoliczni bankowcy. Hitem tego miejsca jest kokosowa owsianka z karmelizowanymi jabłkami, wszelkiej maści tarty i znakomita kawa parzona „alternatywnie”. Jeśli dodać do tego sałatki, zupy, kanapki i domowe ciasta, to ani chybi jesteście w bezmięsnym raju.

Krowarzywa
ul. Sławkowska 8

Pożarcie jarskiego burgera, tak jak i pragnienie zjedzenia roślinnego kebaba, zaprzątało umysły roślinożerców od momentu pojawienia się pierwszego hipstera. Szczęściem ta moda jest też zdrowa. W Krakowie oprócz pionierskiego w tej materii lokalu Nova Krowa, można dziś znaleźć kilka miejsc podających roślinne burgery. Jednakże to Krowarzywa jest legendą. W menu trochę jak z czasów PRL-u, wszystkie nazwy kończą się na „x”. Mamy więc cieciorex, jaglanex, warzywex, tofex i seitanex - rzut oka na danie i już wiemy, co jemy! Są też wegańskie dodatki: pieczone ziemniaczane łódeczki, majonez, coleslaw i keczup, a na deser brownie.

HariPrasad Samosa&Curry
ul. Dietla 45

Ów lokal dzierży palmę pierwszeństwa w kategoriach: najmniejszy bar, najbardziej uroczy bar i najsmaczniejsze samosy w Krakowie. My dodamy jeszcze własną subiektywną: najlepsze nieziemskie ciasto z ziemnych orzeszków. Mikroskopijne wnętrze wypełnia egzotyczna kanapa z poduszkami i trzy stołki barowe. Wszystko tu toczy się na oczach wygłodniałego gościa, niemal jak na ulicy w Kalkucie. Zagniata się ciasto, wałkuje, lepi pierożki i smaży. Do wyboru zawsze dwa sezonowe smaki nadzienia, trzy rodzaje sosów, dal i curry. No i koniecznie na deser indyjska aromatyczna herbata. Prosto i harmonijnie.

Mazaya Falafel
ul. Grzegórzecka 41

Otwarcie tego lokalu można nazwać bez przesady „nową erą falafela”. Do czasu jej nastania o tej małej, smażonej w głębokim tłuszczu, cieciorkowej kulce, niewiele wiedziano. Wraz z nadejściem braci Hanki - tak nazywają się właściciele - miłość krakusów do falafela wybuchła jak noworoczne fajerwerki. Kolorowe pikle, rubinowe ziarenka granatu, leciutki i chrupiący falafel, zielony tabouleh i kwaskowy hummus podawane są w tradycyjny arabski sposób: na talerzu z szeroką naleśnikowatą  pitą, lub w nią zawijane. Obżarstwo należy koniecznie podsumować mocno posłodzoną siekerowatą turecką herbatą i pistacjową baklawą.

Szalom Falafel
ul. Jakuba 21

To jedno z tych tajemniczych miejsc w Krakowie, że jak ktoś nie wie gdzie to jest, to tam po prostu nie trafi. Ale od czego nasza mapa! Niepozorny lokalik znajduje się w suterenie i przycupnął w sercu żydowskiego Kazimierza, między synagogą Kupa a ul. Ciemną, placem Nowym a ul. Szeroką. Wnętrze ascetyczne, wszędzie białe kafelki, a dania serwuje się na plastikach. Prowadzony zgodnie z żydowską tradycją bar zamknięty jest w szabas, a jedzenie jest koszerne. Malutkie falafelki lepi się i smaży na widoku. Dostaniemy tu też frytki, szakszukę, hummus i pizzę. Wszystko autentyczne, smaczne i niedrogie.

Zupitto
ul. Madalińskiego 11

W Krakowie albo coś jest w centrum, czyli, jak mówią krakusy „w mieście”, albo na Kazimierzu. Powoli jednak to się zmienia i jak grzyby po deszczu powstają dzielnicowe malutkie knajpki za rogiem. Nie inaczej jest z Zupitto. Spadło jak grom z jasnego nieba na Dębniki, w okolice placu targowego, na którym w dni powszednie przekupki z okolicznych wiosek sprzedają zagrodowe rarytasy. Lokal ma kilka stolików i duży wygodny stół. Obok półeczki z lokalnymi produktami, na szerokiej ladzie kuszą sezonowe sałatki, pasty i tarty. Miejsce słynie z wegańskich i wegetariański zup, które można w słoiku zabrać również do domu. W menu znajdziecie zawsze jeden pełny obiad z kompotem i deserem oraz kilka opcji bezglutenowych i bezlaktozowych.

Mihiderka
ul. Józefa 22

W 100% wegańska kuchnia, tworzona z autentyczną miłością do tego, co roślinne. Tu burgery, sosy, zielone koktajle i desery są robione od A do Z rękami szefa kuchni. Króluje krótkie menu, w którym oprócz burgerów są zawsze do wyboru trzy ciepłe dania na bazie sezonowych warzyw i roślin strączkowych. Na uwagę zasługuje też wnętrze - choć zmieści się tu tylko 10 osób, przestrzeń w ekologicznych barwach zaaranżowana jest ze smakiem, a proste meble wykonane z naturalnych materiałów i marokańskie lampy dodają uroku.

Youmiko Sushi
ul. Józefa 2

Prawdziwi weganie pewnie tu nie wchodzą, bo w Yumiko podaje się również tradycyjne sushi z surową rybą. Niemniej jednak warto to zjeść to, z czego słynie ten lokal: wegańskie sushi. Mistrzowie rolek w Yumiko są diabelnie kreatywni, a to, co pojawia się na talerzach nie tylko zaskakuje pięknym wyglądem, lecz także oszałamia smakiem. Nigiri, futomaki, uramaki, uramaki i hosomaki zamiast ryby pysznią się burakiem, okrą, filetowanym pomidorem, ogórkiem, batatami, prażonymi migdałami, cukinią w tempurze, dynią i awokado. Warto wspomnieć o idealnym ryżu, idealnie kleistym i pełnym smaku. A do tego, jakby było mało szczęścia, znakomite naturalne wino.

Karma
ul. Krupnicza 12

Weteranka bezmięsnej kuchni w Krakowie. Wielbią ją i mięsożercy i roślinożercy. I to nie tylko za niezwykle smaczną kuchnię, także za minimalistyczne wnętrze, miłą i pomocną obsługę i ogólnie rzecz ujmując, atmosferę. W krótkiej karcie znajduje się wszystko, co kochamy jeść na śniadanie i lunch. Sałatki, kanapki, omlety, jajka sadzone, pasty roślinne. A do tego jedna z najlepszych kaw w mieście - właściciele mają także palarnię kawy w Krakowie - i obłędne ciasta, w tym rzucający na kolana wegański sernik.

 

tekst: Kasia Pilitowska
foto: dzięki uprzejmości właścicieli restauracji
ilustracja: Foxtrot Studio

Similar articles

TRÓJMIASTO: Główna Osobowa
30.11.2016 City

TRÓJMIASTO: Główna Osobowa

KRAKÓW: Smak w kieszeni. Rzecz o najmniejszych knajpkach Krakowa, część II
25.08.2017 City

KRAKÓW: Smak w kieszeni. Rzecz o najmniejszych knajpkach Krakowa, część II