26.02.2016

PURO Q&A: Katarzyna Roj

Esencję miasta stanowią ludzie. I przestrzenie, które tworzą. Architektura, niezwykłe miejsca i przedmioty, dzikie zakątki, dobrze znane ścieżki, emocje i wspomnienia. O sposoby tworzenia i doświadczania miasta pytamy w naszym PURO Kwestionariuszu ludzi, którzy nas inspirują. Artystów, projektantów, kreatorów współczesnego, miejskiego świata.

Katarzyna Roj, filozofka i kuratorka, eksploruje miasto wszystkimi zmysłami, nie tylko wzrokiem. Tak też prowadzi Galerię Dizajn BWA, której jest kierowniczką: by doświadczać i dawać doświadczenie. W Galerii, która zyskała miano “miejskiego dywanu” Kasia organizuje wystawy, warsztaty, wykłady, pokazy filmowe, działania w przestrzeni miejskiej, wychodząc poza utartą formułę galerii. Bo dizajn to nie tylko “piękne przedmioty”, ale idee, ludzie i doświadczenia.

 


Miasta doświadczam…

Najmocniej za pierwszym razem. Do zwiedzania potrzebny jest odpowiedni towarzysz. Ale lubię też udawać, że jestem mieszkanką odwiedzanego miasta. Wychodzę sama na zakupy, zagaduję ludzi w sklepie, wynajduję ulubione lokalne przysmaki.

 

Gdy chcę spotkać ludzi...

To idę do pracy. Dziennie potrafię tam spotkać nawet kilkadziesiąt osób, ale nasze rozmowy niekoniecznie związane są z samą galerią. Ostatnio poznałam niezwykłego mężczyznę, który z rodziną uciekł z Polski w 1979 roku, a dziś robi mapy na Wyspach Karaibskich. Zakolegowaliśmy się i pracujemy nad wystawą.

 

Gdy chcę się wyciszyć…

Zamykam się z mężem w domu i nie ma mnie dla nikogo innego.

 

 

Spaceruję…

Z psem. Ktoś powiedział mi ostatnio, że trzeba wyłączać wtedy telefon, z szacunku dla tego zwierzęcia. Coś w tym jest - staram się, żeby to był czas tylko dla nas.

 

Odkrywam…

Największe odkrycie miejskie to historia wrocławskich cyfr taborowych, które są od początku istnienia transportu publicznego, jeszcze w Breslau, w 1877 roku. Ciche, niepozorne, nikomu nie rzucały się w oczy. Przetrwały zmianę narodowości, państwowości i dekrety ministra propagandy, nakazujące wymazanie wszystkich wizualnych przejawów niemieckiej historii. Jest w nich lokalny, dzielny duch.

 

 

Skarby znajduję…

Warzywniak pana Jasia znają wszyscy w okolicy. Są tam niezwykłe skarby, a sam właściciel jest postacią zjawiskową - potrafi z ręki odmierzyć równy kilogram dowolnych produktów.

 

Smakuję….

Miasto ma smak słodki, ciężko mi to wytłumaczyć. Trzeba poczuć.

 



Przy sobie zawsze mam...

Najchętniej nic, poza kluczami i kartą płatniczą. Najczęściej jednak wszystko, co niezbędne w pracy. A więc na pewno notes, w tym roku zaprojektowany przez Hakobo, w formie bezdatownika z masą miejsca na rysunki i zapiski, swoje i znajomych.

 

Do walizki pakuję...

Fanty na wymianę to podstawa każdej podróży!

 

 

x

Subscribe to our mailing list

*indicates required