12.09.2014

Wstrząśnięte, nie zmieszane czyli PURO POZNAŃ uważamy za otwarty!

Przepis na dobry początek? Dopełniające się menu: muzyka, trochę niespodzianek i dużo gości. Lokalność, globalne trendy, ludzie i idee - wstrząsnąć, nie zamieszać, i kreatywny PURO koktajl gotowy!

Taką kompozycją oficjalnie otworzył swe mury poznański PURO Hotel. Mieszanka o doskonałych proporcjach, nie wybuchowa, a pozostawiająca w głowie i na podniebieniu miłe buzowanie. Które wciąż trwa.

 

 

 

„Hotel to nie tylko miejsce do spania, to przede wszystkim centrum kreatywnego życia. Przestrzeń relaksu, pracy i inspiracji. To doskonały czas, by tworzyć takie miejsca w Polsce. Spotykamy się z niesamowitym odbiorem idei PURO, inspirującymi ludźmi, którzy z gości stają się naszymi przyjaciółmi. I o to chodzi – by wrastać w lokalną tkankę miasta, zarówno architektonicznie jak i kreatywnie – z pomocą ludzi, miejsc i wydarzeń. I być otwartym na to, co globalne – idee, trendy, styl życia. Taka kombinacja to prawdziwie inspirujący koktajl, którego możecie zasmakować w PURO każdego dnia”

 

witał gości Rune Askevold, Dyrektor Zarządzający PURO Hotels.

Co się jeszcze działo na scenie? Padło kilka oficjalnych słów i powitań (m.in. od Dyrektor Hotelu Hanny Bety), ale tego wieczoru w PURO przede wszystkim rozbrzmiewała muzyka – śpiewał znany z telewizyjnego show X-Factor piosenkarz John James , wirtuozerię gry na trąbce prezentował Mikael Malton, a relaksujące dźwięki saksofonu wypełniały przestrzeń dzięki Grzegorzowi Piwowońskiemu, wspieranemu przez DJ-a HUGO. Muzyce wtórowały dźwięki kuluarowych rozmów. Bo taki był przede wszystkim cel otwarcia – by swobodnie i inspirująco spędzić wieczór.

 

 

 

 

 

 

 

Menu przygotowane przez szefa kuchni NIFTY No. 20 Jakuba Ignysia towarzyszyło smakowitym rozmowom we wnętrzach restauracji, hotelowym lobby, na tarasie. Purèe z selera, własnoręcznie przygotowywane mięsa, owoce morza, domowe ciasta… Potrawy skrojone idealnie, by czuć się swobodnie i ze smakiem. Podobnie jak stroje obsługi kelnerskiej – miętowe koszulki polo w wersji męskiej i beżowe pikowane T-shirty dla płci pięknej, zdające się mówić: zrelaksuj się, jesteś u siebie, rozkoszuj się chwilą.

 

 

Jakie były niespodzianki? Tego wieczoru w PURO dokonało się parę premier. Na scenie zostały zaprezentowane PURO koziołki – graficzna interpretacja ikonicznego symbolu miasta Poznań. Efekt jest w 100 procentach PURO - czyli minimalistycznie, ze smakiem, i w paski.

„Czerpanie z lokalnego kolorytu to esencja PURO. I my tę relację odwzajemniamy, współpracując z lokalnymi artystami, projektantami, goszcząc w naszych murach twórców związanych z poznańskimi festiwalami, jak Animator czy Transatlantyk. Jan A.P. Kaczmarek nie wyobraża już sobie nocowania w Poznaniu gdzie indziej, niż u nas”

mówi Dawid Grausch, Brand Experience Manager.

Jak wyglądają apartamenty, w których zatrzymują się takie sławy? Przekonali się o tym się goście podczas specjalnego oprowadzania po hotelu. Wrażenie robią hotelowe korytarze w głębokim, szmaragdowym odcieniu turkusu. Pokoje, zaaranżowane z konsekwencją i niezwykłą dbałością o detal, docenią koneserzy sztuki i designu. Ikoniczne meble, grafiki na ścianach, unikalne, przeszklone łazienki… W PURO chce się po prostu zostać. Nawet, gdy czeka na nas własna domowa przestrzeń w tym samym mieście, oddalona o 10 minut jazdy taksówką ;)

 

 

Jako wisienka na torcie, choć wcale nie rozmiarem, pojawił się w PURO najnowszy model Audi A7 Sportback. Nie lada gratka, albowiem poznańska odsłona tego modelu była prapremierą w Polsce! Szczęśliwiec, który wygrał loterię organizowaną podczas otwarcia, skorzysta zarówno z uroków PURO Poznań w najbliższy weekend, jaki i z najnowszego modelu Audi! Partnerem tego wydarzenia był dealer Audi Krotoski-Cichy – pięknie dziękujemy za pomoc w spełnianiu marzeń.

Bąbelki z otwarcia PURO Poznań wciąż buzują – czekamy na kolejną porcję, czyli kolejny PURO event!

 

 

 

x

Subscribe to our mailing list

*indicates required