31.10.2016

PURO Mood for Food: Orkiestra warzywna

Lato gwałtownie zmieniło się w jesień. Wszędzie kapuśniak. Na ulicy czuć kapuśniakiem, z nieba siąpi kapuśniaczek. Kapuśniaczek pachnący kapuśniakiem. Jesienna, niby banalna warzywna zupa w podwójnym charakterze metafory: subtelnej mżawki i rogrzewającej zmokniętych przechodniów parzybrody w pobliskim barze szybkiej obsługi, skąd ciągnie się nie czerwony, ale szarawy i rozgotowany dywan aromatu.

Podwójne życie zupy przypomniało mi (w czasie zakupów na hali targowej wśród jesiennej obfitości zbiorów) podwójne życie warzyw, które nadaje im Wiedeńska Orkiestra Warzywna - Das erste Wiener Gemüseorchester. To kapitalne doświadczenie dźwiękowe buduje na scenie od 1998 roku kolektyw złożony z profesjonalnych muzyków, ale i artystów wywodzących się z innych dziedzin sztuki. Jest w nim miejsce także dla architektów, dizajnerów, jak i dla poety artysty multimedialnego i rzeźbiarza.

 

 

Jürgen Berlakovich, Nikolaus Gansterer, Susanna Gartmayer, Barbara Kaiser, Matthias Meinharter, Jörg Piringer, Ingrid Schlogl, Ulrich Troyer, Tamara Wilhelm i Martina Winkler tworzą trzon tego niezwykłego ansamblu razem z towarzyszącym im dźwiękowcem i kucharzem. Trzeba Wam bowiem wiedzieć, że po każdym koncercie powstaje z instrumentów zupa spożywana wspólnie z publicznością! Rzecz nie jest czysto konceptualną sztuką, nie zamyka się w samej idei doprecyzowanej intelektem: myśl zyskuje ciało. Interdyscyplinarne podejście jest kluczowym czynnikiem tego eksperymentu, którego celem jest stworzenie dźwiękowego doświadczenia, jakie może być odbierane wszystkimi zmysłami, nie tylko uchem. Koncepcje muzyczne ruchu Fluxus, na przykład wspólne kompozycje „Branches 1976” z Johnem Cage’m (wspominanym tu na blogu z innej okazji), mogą być traktowane jako źródło inspiracji dla tej wyjątkowej orkiestry. Ich charakterystyczny arsenał wykonywanych utworów również wydaje się być głęboko zakorzeniony w sztuce dźwięku eksperymentalnego i muzyce elektronicznej, czuje się (!) to i słyszy, kiedy interpretują Strawińskiego i Kraftwerk, tak jak nikt przed nimi. Wykonują muzykę house, elektronikę, jazz, noise i muzykę polifoniczną. Wszystkie kompozycje mają swoją specyficzną partyturę, zapis graficzny, jak unikatowy rysunek sejsmografu.

 

 

Z każdym koncertem Orkiestra podkreśla wspólnotowy, równościowy aspekt pracy: każdy z członków grupy ma taki sam wpływ na repertuar i oprawę wieczoru; równe są też zobowiązania przy każdorazowym przygotowywaniu muzycznych instrumentów, pracy nad ich udoskonalaniem. Niezwykły efekt powstaje z połączenia warzyw, ich projektowania dla określonego dźwięku i nowoczesnej techniki: ta muzyka nie istniałaby bez mikrofonów i wzmacniaczy. Każdy występ poprzedzony jest wizytą na miejscowym rynku w poszukiwaniu najświeższych produktów. Za każdym razem potrzeba 70 kg warzyw i parę dobrych godzin wiercenia, dłubania, krojenia nożami i obieraczkami, żeby powstały instrumenty. Podróże po całym świecie wymagają dostosowywania instrumentów do lokalnych warunków klimatycznych i dostępnych produktów. Koncert poprzedza za każdym razem parogodzinny risercz i zakupy na lokalnym rynku. To nie takie proste, ale sprzyja nowym doświadczeniom, poszukiwaniom, odkryciom sensorycznym, w których dotyk wyzwala dźwięk, świeżemu podejściu do wytrenowanego w muzycznej szkole zagadnienia: w Azji nie można dostać małych rzodkiewek, więc trzeba je czymś zastąpić, a w Wielkiej Brytanii marchewki są pełne wody i nietrwałe - wyjaśnia ktoś z zespołu.

 

 

Flety z marchwi, perkusja z dyń, instrumenty z papryk, kapusty, rodzaj skrzypiec z porów. Śmiałe, nieskrępowane niczym poza funkcją kształty, gęsty performance z nagranych impulsów bioelektrycznych płynących od roślin przeplecionych z noisem opukiwanych, wydmuchiwanych, wymlaskanych systemów warzywnej perkusji, zamieszany chochlą  melodyjnych odgłosów wydawanych przez tykwy i piszczałki z naciętych ogórków. Muzyczne laboratorium oparte jest na klasycznych zasadach kompozycyjnych, na tradycji - montaż, a właściwie kolaż dźwięków niespodziewanych świstow, szelestów, krzyków, wysokich tonów wołających z głębi serca selera lub fioletowej brukwi o własny rodzaj gardła, osobny ton, mocniejszy głos - dyscyplinuje i domyka mocny bit arbuza.

Orkiestra wydała trzy CD: Gemise (1999), Automate (2003) i Onionoise (2010). Byli w tournée po Europie: w Polsce w Teatrze Powszechnym w Warszawie zagrali w czasie Nocy Muzeów w ramach festiwalu "Miasto Szczęśliwe", koncertowali także w USA, Chinach i Singapurze.

 

 

Powiedzenie - w świetle tych historii - że kapuśniak to zupa OGRANA, nabiera dla mnie zupełnie innego znaczenia... Zaś słotę i chłód trudno znieść bez rozgrzewającej miski. Przed Wami zaparować może w kilka chwil talerz mojej prostej, wegańskiej etiudy ( w tonacji dur!! nie minorowej! ) na temat klarownej japońskiej zupy kapuściano- cebulowej:

 

3 cebule kroisz w kostkę

6 filiżanek bulionu warzywnego lub wody - cokolwiek mokrego masz pod ręką

2 łodygi selera kroisz w kostkę

2 marchewki obierasz i kroisz w kostkę

2 ząbki czosnku miażdżysz

kapustkę bok choy i garść pokrojonej dymki zostawiasz na dyskretny finał

potrzebujesz jeszcze sos sojowego, oleju sezamowego i Srirachy lub innej ostrej pasty

 

Podsmaż cebulę z odrobiną oleju na dnie dużego garnka, aż uzyska rumieńce, tylko tak. Dodaj marchew, seler i czosnek i zalej bulionem warzywnym / wodą. Doprowadź do wrzenia i duś przez 30 minut. Dopraw. Odcedź warzywa z bulionu i do klarownego wrzątku w pięknym złocistym od cebuli odcieniu dodaj pojedyncze liście kapustki, żeby łagodnie zmiękły. Posyp szczypiorem przed podaniem. Smacznego!

 

 

Tekst: Anna Królikiewicz

Artystka, pedagog, autorka licznych wystaw i instalacji. Doktor habilitowany Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, w której prowadzi Czwartą Pracownię Rysunku, a w poznańskiej School of Form zajęcia Kształt Smaku. W rysunkach i obiektach zajmuje się szeroko pojętą fizycznością ciała i kruchością pamięci, jej ostatnie prace dotykają zagadnień z fizjologii smaku i zjawiska synestezji. Uwielbia karmić.

Zdjęcia orkiestry dzięki uprzejmości Teatru Powszechnego, zdjęcie dania: Anna Królikiewicz
Więcej zdjęć, nagrań i aktualne daty koncertów znajdziecie na stronie: vegetableorchestra.org

 

x

Subscribe to our mailing list

*indicates required