31.01.2017

POZNAŃ: KWIATY&MIUT. Po prostu najlepsza kwiaciarnia w mieście!

Łukasz i Radek przyjmują mnie, jak mają w zwyczaju - przy dużym blacie w pracowni, gdzie, jak na kwiatowej grządce - dużo się dzieje. Bo po pierwsze - trzeba wybrać i zamówić donice. Po drugie - skonsultować kwiatowy projekt do restauracji, po trzecie przyjąć zamówienia na bukiety. Gdzieś pomiędzy szybkimi cięciami sekatora i fruwającymi łodygami, znalazła się chwila, by łyknąć herbaty i porozmawiać o kwiatach.

Pretekstem do rozmowy jest książka “O kwiatach”. Łukasz Marcinkowski i Radosław Berent, twórcy kultowej już poznańskiej kwiaciarni KWIATY&MIUT na stronicach pełnych przepięknych fotografii, autorskich porad i tekstów inspirowanych kwiatami, zawarli całą swoją filozofię działania. Okraszona dedykacją i hasztagiem #kwiatysapiekne od razu ląduje na moich kolanach.

Poznańscy kultowi kwiaciarze poznali się na poznańskiej Akademii Sztuk Pięknych, obecnie Uniwersytecie Artystycznym. Łukasz studiował architekturę wnętrz, Radek długo zajmował się modą, fotografował.

"Aż w końcu przestałem marzyć, by moje zdjęcie znalazło się na okładce Vogue’a. Wolę The Plant!" - śmieje się Radek.

 

 

Łukasz miał już za sobą studia ogrodnicze na Uniwersytecie Przyrodniczym razem zaczęli pracować nad projektem poświęconym kwiatom, martwej naturze. Zobaczyli ich piękno na nowo:

“Kwiaty są świadectwem doskonałego cyklu natury, idealną metaforą życia i śmierci. Ich nietrwałość dla większości ludzi jest wadą - naszym zdaniem to ich największa zaleta. Nie są dla nas tylko ulotną dekoracją, myślimy o nich jak o obrazie, który można codziennie komponować od nowa”

Krok po kroku, zaczęli coraz bardziej żyć światem kwiatów i roślin. Przełomowa okazała się decyzja o założeniu kwiaciarni na Jeżycach. Pomogli rodzice Łukasza. Gdyby nie oni i ich finansowy zastrzyk w pasję chłopaków, kwiaciarni by nie było. I nie byłoby piękna kwiatów odkrytego i zdefiniowanego na nowo.

Bo z czym do niedawna kojarzyły się Wam kwiaciarnie? Prawdopodobnie z oldskulowym sklepikiem wypełnionym duszącym aromatem frezji. W KWIATACH I MIUT można kupić pękate sukulenty, cięte kwiaty - zawsze świeże i niepowtarzalne, magiczne kompozycje w szklanych słojach, gałązki, liście, ceramiczne donice i misy z lokalnej manufaktury… Cuda! Rośliny są zawsze sezonowe, ze sprawdzonych źródeł, także z własnej uprawy (tu znowu ukłon w stronę rodziców Łukasza). Bez celofanów, plastikowych wstążek i nabłyszczaczy. Czysta natura.

 

 

Łukasz z Radkiem przywracają wiarę w moc kwiatów. W to, by celebrować codzienność, podkreślać rytuały, sprawiać przyjemność bliskim i sobie. Przywracać zapachy i widoki z dzieciństwa, kiedy na stole kuchennym zawsze stał wazon pełen kwiatów z ogródka. W naszej kulturze mamy przecież zakorzeniony (właśnie!) zwyczaj obdarowywania, uprawy i celebracji kwiatów. Czas do niego wrócić. Razem z kwiatami w codzienność kwiaciarni wdarły się ludzkie historie.

“Raz w tygodniu odwiedza nas pani, która zawsze kupuje jeden kwiat - tylko dla siebie. Jest też pan, który komponuje bukiet specjalnie na weekend. Taki mały rytuał.”

W zasadzie z każdym kwiatem łączy ich jakaś historia, jakiś ładunek emocjonalny. Kwiaty mają dużą moc sprawczą, potrafią zdziałać cuda. Pogodzić, zdobyć czyjeś względy, czy po prostu sprawić przyjemność estetyczną. - To nam daje radość i motywację do pracy - wyznają.

Choć nie raz kuszono ich podbojem innych miast, zwłaszcza stolicy, pozostają wierni Poznaniowi. - Chcemy nadal cieszyć się sobą i tym, co robimy. I zachować autorski, rozpoznawalny styl. Łatwo dać się ponieść pokusie ekspansji i stracić kontrolę nad jakością. Tymczasem kwiaty sprowadzają na ziemię i uczą cierpliwości, życia tu i teraz. Dlatego są piękne!

Specjalnie dla Was Radek z Łukaszem przygotowali kwiatową kompozycję z wiosennych kwiatów na przywołanie tej wytęsknionej pory roku. Spróbujcie, może się uda!

 

 

Rozłożysta kompozycja

Rośliny:
jaskry, pędy jarząbu, mahonia, złotlin, lilak, szachownice, tulipany, omiegi, śniadki
(możecie użyć innych gatunków, kierując się tymi samymi zasadami kompozycji)

Potrzebujecie:
drutu bukieciarskiego o grubości 0,8-0,9 mm
kłębka drutu aluminiowego
naczynia na wysokiej nóżce, np. wazonu, wazy, amfory
odżywki do kwiatów
noża

Krok po kroku:
1. Wprowadźcie w pędy jaskrów drut, usztywniając je.
2. Do naczynia napełnionego wodą do ½ wysokości włóżcie kłębek drutu.
3. Ułóżcie bazę z pędów jarząbu oraz mahonii.
4. Wyznaczcie główne kierunki długimi pędami złotlinu, dołóżcie lilaki.

 

5. Dodajcie najbardziej widoczne punkty kompozycji - największe kwiaty.
6. Dołóżcie intensywne akcenty, tu - pomarańczowe jaskry i śniadki.
7. Uzupełnijcie jasnymi drobnymi elementami, tu - szachownice, tulipany, białe jaskry i omiegi, które nadają kompozycji lekkości. Dolejcie wodę do pełna.

 

Więcej przepisów na kwiatowe kompozycje, kwieciste opowieści, porady oraz autorskie felietony znajdziecie w książce “O kwiatach”. Kupicie ją u Łukasza i Radka w kwiaciarni a także bezpośrednio na stronie wydawnictwa:

A my wiemy, że w tym roku szykują sporo niespodzianek. Miejcie więc oko na KWIATY I MIUT. Bo #kwiatysapiekne!

 

Tekst: Agata Kiedrowicz
Zdjęcia: KWIATY&MIUT

 

x

Subscribe to our mailing list

*indicates required