10.12.2014

POZNAŃ: Emocje (i) tkaniny

Tkanina to przede wszystkim (od)czucie. Ważne zarówno dla twórcy, jak i odbiorcy

– mówi Aleksandra Gaca, jedna z najbardziej cenionych projektantek tkanin na świecie, która była gościem specjalnym poznańskiego Festiwalu Tkanin. Emocja to podstawowy środek kreacji i percepcji tkaniny. Bo emocje twórcy – pomysł, ale także precyzję i trud wykonania – się po prostu czuje. Niezależnie od funkcji tekstylnego dzieła: artystycznej, użytkowej czy dekoracyjnej.

Festiwal Tkanin był spełnieniem wielu marzeń.  Przede wszystkim tego najważniejszego, wyszeptanego dwa lata temu w Mediolanie przez kuratorkę Małgosię Bernady - by w ogóle zaistniał. Po drugie, marzenia zarządzającej Concordią Design Ewy Voelkel-Krokowicz, by ponownie zagościła w murach budynku wystawa o światowym formacie. A trudno dorównać - inaugurująca działalność Concordii ekspozycja „Mothers of Invention. Patrizia Moroso + Patricia Urquiola” pod kuratelą Lidewij Edelkoort prezentowała ikoniczne obiekty sygnowane nazwiskiem obu pań. Ale się udało!

 

(od lewej) Prezes Dekomy, partnera strategicznego Festiwalu, Ewa Voelkel-Krokowicz, prezes Concordia Design oraz Małgorzata Bernady, kuratorka Festiwalu

 

Bo tkanina jest cichym towarzyszem dnia codziennego, ale bywa też i gwiazdą! Poznańska wystawa zgromadziła prace zarówno polskich, jak i zagranicznych artystów, często prezentowane w Polsce po raz pierwszy. Jak „Wooden Textiles” Elizy Stróżyk, obiekt oscylujący pomiędzy miękkością tkaniny a stabilnością drewnianej struktury. Od czasu swojej premiery ewoluuje, przyjmując różne formy, kolory i funkcje. I inspiruje także innych projektantów, m.in. Issey’a Miyake.

 

"Wooden Textiles" Elizy Stróżyk

 

Aleksandra Gaca fascynująco opowiadała o procesie twórczym. Urodzona w Łodzi projektantka zdążyła nasiąknąć rodzimą tradycją włókienniczą, ale wykształcenie kierunkowe zdobywała już w Holandii, na Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych w Hadze. Początkowo zafascynowana modą, stopniowo przelewała swoją miłość na jej tworzywo – tkaninę. Od zawsze marzyła o trójwymiarowych konstrukcjach i do tego dążyła w tworzeniu tkanin – by nadać jej formę przestrzenną. Dziś projektuje dla największych, w równie monumentalnej skali – dla Hermesa stworzyła instalacje w oknach wystawowych flagowych butków marki m.in. w Szanghaju i Seulu. Choć tworzy tkaniny w skali makro, zawsze ”bazą” pozostaje dla niej skala mikro, czyli niewielki (umowne 10cm na 10cm) fragment tkaniny na którym opracowuje splot, wzór i kolorystykę.

 

Aleksandra Gaca opowiadała o swojej drodze do projektowania tkanin przestrzennych

 

Co jest dla Aleksandry najważniejsze w tkaninie?

"Emocje. To coś, co sprawia, że wiem, jak ma wyglądać. Proces, który doprowadza mnie do właściwych rozwiązań. Ale zawsze to wewnętrzne odczucie mówi mi, kiedy nadchodzi ten moment”

- mówi projektantka. Wybitne połączenie artystycznej intuicji i matematycznej, niemalże inżynieryjnej precyzji sprawia, że tkaniny Aleksandry Gacy są unikalne i rozpoznawalne na całym świecie.

Poruszający był jeden z ważniejszych – jak sama przyznaje – projektów artystki: panele akustyczne dla krematorium w Delft. Delikatna gradacja odcieni szarości i akustyczne właściwości paneli stwarzają przestrzeń dla ciszy i refleksji. Tkanina mówi tam, gdzie słowa stają się zbędne.

 

Panele akustyczne Aleksandry Gacy

 

Aleksandra Gaca projektuje tkaniny w studio w Delft, a większość zleceń wykonuje w Muzeum Włókiennictwa w Tilburgu, na maszynach żakardowych. Doskonały łącznik pomiędzy dizajnem a tradycją tekstylną. Czekamy na podobny w Polsce…

 

Projekty Aleksandry Gacy są interdyscyplinarne: oscylują wokół mody, obiektu, tkaniny dekoracyjnej

 

Jak zmieniają się trendy? Wykłady André Stevensa, projektanta i stylisty, wieloletniego dyrektora kreatywnego marki Kobe, przyciągnęły spragnionych wieści z wielkiego projektowego świata. André pokazał szereg inspiracji na nadchodzący sezon, obowiązujących zarówno w modzie jak i we wnętrzach. Modny jest, utrzymujący się już od paru sezonów styl glamour, wprost z barokowego pałacu. Przepych, jasne, pastelowe kolory przyprószone złotem, perły, kryształowe lustra. W wersji współczesnej tło staje się ciemniejsze, a dodatki bardziej wyraziste, szlachetnie lśniące. Blisko malarstwa flamandzkiego, gdzie każdy obiekt wybrzmiewa własnym, symbolicznym znaczeniem.

Topowe wzory – nieśmiertelne paski, tym razem z komponentem głębokiego granatu. Patchwork, zgaszone, dojrzałe bukiety kwiatów. Szalone dodatki – pióra, futra, fakturowane skóry. I marmur.

Kolory? Klasyczne bordo. Biel w przeróżnych, „przybrudzonych” odcieniach. Ciemne tło i wyraziste, neonowe kolory – fiolet, limonka, jaskrawa czerwień. Soczysta, wibrująca zieleń i cała paleta słodkich landrynek. A technologia w połączeniu z klasyką daje zaskakujące tekstylne rezultaty, jak strukturyzowany aksamit.

 

 

Główną „salę wykładową” zaaranżowano w sercu festiwalowej wystawy. Gest świadomy i wychodzący naprzeciw odbiorcy, dzięki czemu tkanina „żyła” we wszystkich zamierzonych przez organizatorów kontekstach.

 

 

Artystycznie – poprzez instalację i opowieść Gosi Golińskiej o jej autorskich interpretacjach ubrań, szczególnie sukienek. Artystka cały czas zbiera osobiste historie o sukienkach pod adresem sukienka-do-ziemi.blospot.com

 

Gosia Golińska i jej instalacja "Znów podano do stołu"

 

Dorota Taranek, wybitna specjalistka od tkanin żakardowych, pokazała na Festiwalu zarówno własne autorskie realizacje jak i swoich studentów z łódzkiej Politechniki. Dopełnieniem artystycznej obecności tkaniny był interaktywny performance niezwykłego duetu ID Textile, łączący tkaninę, mapping i instalację multimedialną.

 

Wykład Doroty Taranek

 

Instalacja ID Textile

 

Tkanina zaistniała też bardzo praktycznie – na licznych warsztatach. Dużą popularnością cieszyło się barwienie tkanin (warsztaty Natalii Całus czy Katarzyny Schmidt-Przewoźnej w School of Form), warsztaty sitodruku z Justyną Medoń czy tworzenie bądź manipulacja gotową już tkaniną (zajęcia w Muzeum Etnograficznym, smockowanie z Dorotą Jasiak). Wiedza i dobra zabawa w jednym!

 

"Smockowanie" z Dorotą Jasiak

 

Naturalne barwienie tkanin z Katarzyną Schmidt-Przewoźną w School of Form

 

Warsztaty dla najmłodszych

 

"Tajemnice takckiego krosna" w Muzeum Etnograficznym

 

Warsztaty sitodruku z Justyną Medoń

 

My także, jako partner Festiwalu, mieliśmy swój tkaninowy akcent. Niedzielna „Kawa w PURO” połączona ze zwiedzaniem ekspozycji oraz przestrzeni hotelowych przyciągnęła zainteresowanych praktyczną aranżacją wnętrz – projektantów, studentów, architektów.

 

Festiwalowa ekspozycja w PURO Hotel

 

Zwieńczeniem Festiwalu był happening „Drzewo Życzeń” w Parku Jednego Drzewa na Śródce. Mocą tradycji zaczerpniętej ze wschodu, na drzewie zawisły skrawki tkanin z wypisanymi życzeniami. Wszystkie nasze osobiste marzenia mają teraz zwiększoną motywację, by się spełnić… A z całą pewnością - i można śmiało wypowiedzieć to na głos - wszyscy sobie życzymy kolejnego Festiwalu Tkanin! 

 

 

fot. Chris Nanu Photography dla Concordia Design, Redakcja PURO Blog

 

x

Subscribe to our mailing list

*indicates required