Menu Zarezerwuj
Puro Mag

PURO Q&A: Hugon Kowalski

28.02.2017 People

Esencję miasta stanowią ludzie. I przestrzenie, które tworzą. Architektura, niezwykłe miejsca i przedmioty, dzikie zakątki, dobrze znane ścieżki, emocje i wspomnienia. O sposoby tworzenia i doświadczania miasta pytamy w naszym PURO Kwestionariuszu ludzi, którzy nas inspirują. Artystów, projektantów, kreatorów współczesnego, miejskiego świata.

Hugon Kowalski* podbił świat architektury swoim dyplomem, uznanym za najlepszą pracę magisterską na świecie i autorską wystawą na Biennale Architektury w Wenecji. I choć ten świat mocno się o niego upomina, on wciąż stawia na Poznań i lokalność. Specjalnie dla nas odkrywa poznańskie perełki architektury i zalety… przejażdżek tramwajem.

Gdy chcę spotkać ludzi...

Idę do parku przy poznańskiej Operze. Pod tym względem uwielbiam przestrzenie komponowane osiowo (podobno tylko idioci i mężczyźni takie lubią ;). Kompozycja terenu wygasza hałas miasta, a platany potęgują wrażenie wyciszenia. Mamy tu dwie strefy: obejście, dające schronienie w cieniu i przestrzeń bardziej publiczną, otwartą. Fontanna w ciągu dnia schładza całą przestrzeń, w nocy natomiast, gdy tafla staje się płaska i spokojna - podkreśla osiowe założenie fasady opery. Przy tym opera sama w sobie tworzy niezwykłą atmosferę - dzięki ludziom którzy do niej idą, zaczytują się w parku, zbierają pod budynkiem, a także dzięki muzyce, która wydobywa się zza jej murów.

Gdy chcę się wyciszyć...

Wsiadam do tramwaju lub autobusu miejskiego. Transport publiczny daje możliwość odcięcia się - poczucia autokarowej atmosfery wakacji i wrażenia, że nic od ciebie nie zależy. Traktuję transport jako moment na wymyślanie, szukanie rozwiązań, a gdy dojeżdżam do biura po prostu zasiadam i przelewam je na papier - rysuję.

fot. od góry: 1. widok na Bałtyk od strony parku Maciejewskiego, 2,3. przykład "miejskiego kadrowania" - poznańska Śródka i Wenecja, 4. pracownia UGO architecture

Miejskie skarby odkrywam...

...Podnosząc głowę! Czasem warto nią ruszyć, by dostrzec prawdziwy skarb. Ostatnio będąc na Wildzie (ul. Rolna), czekając na autobus, doznałem szoku - zauważyłem świetny budynek! Obserwację tę umożliwiła mi zimowa aura i bezlistne drzewa, które odsłoniły fascynującą bryłę. Zespół czterech ceglanych budynków, o zróżnicowanych gabarytach, ułożonych równolegle do ulicy, tworzy kompozycję brył tarasowych, która przypomina budynek Davida Chipperfielda (Anchorage Museum). Uwielbiam również architektoniczne domknięcia widokowe w zaskakujących miejscach. Warto przyjrzeć się na przykład Bałtykowi - jak widoczny jest z kilku punktów miasta. Czasem wysmukla go ukształtowanie terenu, kiedy indziej wprost przeciwnie. Bardzo ciekawie prezentuje się od strony parku Maciejewskiego: jest tam szczelina między aulą muzyczna a nowym budynkiem akademickim, które idealnie go kadrują. Inny przykład zaskakującego punktu widokowego - siedząc w ogródku na Starym Rynku można dostrzec koronę Okrąglaka - są może dwa takie stoliki, z których można prowadzić tę obserwację.

Doświadczam miasta...

Uwielbiam obserwować grę światła na fasadach budynków. Świetlne refleksy często pozwalają na dostrzeżenie piękna materiału, który na co dzień wydaje się niepozorny. Gdy mamy szczęście znaleźć się w odpowiednim miejscu i czasie, materia ożywa i nabiera szlachetności. Przykładem mogą być bloki na osiedlu Winiary (ul. Piątkowska 65) - najzwyklejsze wysokie punktowce z wielkiej płyty.  Ich ściany wschodnie wyłożone są mozaiką, która o poranku odbija światło w charakterystyczny sposób, mieniąc się mnóstwem “blików” - trochę jak rozedrgana tafla wody. Ogromnie dużą radość w doświadczaniu miasta daje też rozszyfrowanie zagadki pt. “co projektant miał na myśli” - przeczytanie idei obiektu czy przestrzeni. Albo dostrzeganie jakości przestrzennych w zaskakujących miejscach. Na przykład ostatnio stojąc pod wiatą wejścia do sklepu “Biedronka” przy ul. Małachowskiego na poznańskiej Śródce, dostrzegłem, że krawędź dachu pięknie kadruje widok na katedrę. Ten przestrzenny kadr skojarzył mi się z widokami, których doświadczyłem w Wenecji. Poza tym kontrast między funkcją i estetyką tych dwóch obiektów stworzył ciekawą wartość.

Przy sobie zawsze mam...

Plan dnia - w natłoku obowiązków młodego architekta łatwo się pogubić.

W podróż zabieram...

Moją dziewczynę Madzię, ołówek i papier.

*Hugon Kowalski, architekt, założyciel biura projektowego UGO architecture, znajdującego się na poznańskich Jeżycach. Asystent na Wydziale Architektury i Wzornictwa poznańskiego Uniwersytetu Artystycznego. Laureat międzynarodowej nagrody Archiprix za najlepszy magisterski dyplom architektoniczny na świecie, współautor projektu “Porozmawiajmy o śmieciach”, będącego częścią głównej wystawy  Biennale Architektury w Wenecji w 2016 roku. Choć ze względu na osiągnięcia projektowe słyszano o nim już na całym świecie, on pozostaje lokalnym patriotą i wciąż mieszka w Poznaniu. W swoich projektach wykracza poza utarte schematy i ogólnie przyjęte standardy, a w naszym kwestionariuszu udowadnia, jak dostrzec zaskakujące piękno architektury podczas najzwyklejszego spaceru.

tekst: Zuza Mielczarek
zdjęcia: pracownia i portret - archiwum Hugona Kowalskiego, przestrzeń miejska Poznania - Zuza Mielczarek

Similar articles

PURO Q&A: Marta Szostek
29.06.2016 People

PURO Q&A: Marta Szostek

PURO Kraków: Nie cierpię arogancji na talerzu. Rozmowa z Adamem Chrząstowskim
11.05.2015 People

PURO Kraków: Nie cierpię arogancji na talerzu. Rozmowa z Adamem Chrząstowskim