Menu Zarezerwuj
Puro Mag

PURO Q&A: Ania Włodarczyk / Strawberries from Poland

31.08.2017 People

Esencję miasta stanowią ludzie. I przestrzenie, które tworzą. Architektura, niezwykłe miejsca i przedmioty, dzikie zakątki, dobrze znane ścieżki, emocje i wspomnienia. O sposoby tworzenia i doświadczania miasta pytamy w naszym PURO Kwestionariuszu ludzi, którzy nas inspirują. Artystów, projektantów, kreatorów współczesnego, miejskiego świata.

Ania Włodarczyk* pisze, gotuje i fotografuje - w zmiennych proporcjach. I podróżuje, po świecie i w głąb historii. Na swoim blogu Strawberries from Poland ocala od zapomnienia retro przepisy (vintage cooking), przedmioty z duszą i klimatyczne zakątki Trójmiasta. W teraźniejszości mocno utrzymuje ją 2-letni synek Olek - razem odkrywają nowe smaki i okołomiejskie ścieżki. Ania już niedługo podzieli się swoimi odkryciami w nowym cyklu na łamach PURO MAG, tymczasem zabiera nas w podróż po rodzinnym Gdańsku i …swojej walizce.

 Miasta doświadczam… 


... za pomocą nóg. Zawsze, gdy pojawiam się w nowym miejscu, dużo chodzę. Zaglądam do miejsc, gdzie żyją lokalsi, na targi, do osiedlowych knajpek i sklepów. Tak najfajniej i “od gruntu” poznaje się miasto, jego atmosferę i tempo, mieszkańców.


Gdy chcę spotkać ludzi…

Wybieram się na przejażdżkę miejskim autobusem albo - to wersja rozbudowana - w podróż z plecakiem, bez własnego środka komunikacji. Ostatni raz zjechałam tak Gruzję, Armenię i Azerbejdżan - międzymiastowe autobusy i marszrutki to niezawodne miejsce na nawiązywanie nowych znajomości.


Gdy chcę się wyciszyć…

Uciekam na łono przyrody. Las, który mam pół godziny spacerem od domu, Kaszuby, odludna plaża to moje ulubione i niezawodne miejsca.



Spaceruję…

Ile tylko się da. I to od zawsze. A odkąd jestem mamą, spaceruję "na legalu" i bez wyrzutów sumienia, bo dziecięcy wózek to wymówka do codziennych, kilkukilometrowych wypraw. W pierwszym roku macierzyństwa było najfajniej, robiłam wtedy po 10 kilometrów dziennie, teraz synek woli chodzić sam, więc odbywamy spacery w rytmie slow, ale za to z gruntownie zbadanym otoczeniem. Znam już każdego ślimaka, kwiatek i kamień w mojej okolicy.


Odkrywam…

Moje ulubione miejskie odkrycia to nadgryzione zębem czasu miejsca - niszczejące budynki, stare napisy na ścianie, sekretna klatka schodowa z pięknymi zabytkowymi kaflami. Najczęściej odkrywam je przypadkiem, podczas spaceru bez konkretnego planu. Inna grupa miejskich "smaczków" to lodziarnia z wystrojem pamiętającym czasy PRL-u, piekarnia z rogalami jak z dzieciństwa albo spelunka z pysznymi szaszłykami.


Skarby znajduję…

Jako miłośniczka starych przedmiotów, mam w Gdańsku kilka ulubionych "rupieciarni", w których za kilka złotych można upolować różne cudeńka. Jedną z nich jest sklep "Emalia" w Gdańsku Wrzeszczu, którego różowe ściany kryją wiele skarbów. Co roku też odwiedzam Jarmark Dominikański, na który zjeżdżają się handlarze antyków (i rupieci) z całej Polski. Stąd mam moje największe skarby, np. kieliszki deserowe z lat 20-tych XX wieku, fajansowy zestaw na przyprawy czy stare fotografie nieznajomych o smutnych oczach.

Smak miasta...

...traktuję dosłownie, choć pewnie można go ładnie opisać w mniej dosadny sposób - jako klimat, ludzi tworzących miejsce, itp. Dla mnie każde miasto ma swój własny smak, który budują mi w głowie skrawki wspomnień. Tel-aviv smakuje kawą z kardamonem, Reykjavik, który odwiedziłam niedawno ma smak kremowego serka skyr, mój rodzinny Przasnysz to mamine drożdżowe z kruszonką, a Gdańsk... Gdańsk jest chyba najtrudniejszy do opisania, bo tu mam cały wachlarz smaków, na co dzień.

Przy sobie zawsze mam...

Telefon komórkowy, który robi mi za aparat fotograficzny i butelkę wody z kranu, niekiedy doprawioną kapką soku cytrynowego.


Do walizki pakuję…

Kawiarkę! Zawsze i wszędzie, bo ciężko mi rozpocząć dzień bez mojej ulubionej kawy. Poza tym lubię parzyć kawę w dziwnych okolicznościach, to już pewna forma sportu: robiłam to na grillu na Kaszubach (gdy zabrakło prądu), na bałtyckiej plaży, islandzkich fiordach czy na patio izraelskiego pokoju.

*Ania Włodarczyk – Gdańszczanka z wyboru. Od 2007 roku prowadzi blog Strawberries from Poland, na którym łączy trzy pasje: pisanie, gotowanie i fotografię. O kulinariach pisuje do magazynów i portali internetowych, zajmuje się też fotografią kulinarną. Kolekcjonuje stare książki kucharskie. Jesienią ukaże się jej druga książka - "Kuchnia retro" . 

Similar articles

DESIGN TRENDS: Mój cel to kosmos! Rozmowa z Oskarem Ziętą
03.03.2016 People

DESIGN TRENDS: Mój cel to kosmos! Rozmowa z Oskarem Ziętą

PURO Q&A: Hugon Kowalski
28.02.2017 People

PURO Q&A: Hugon Kowalski