Menu Zarezerwuj
Puro Mag

Meals on wheels. Poznańskie Food Trucki

14.06.2017 City

Szybko, smacznie i mobilnie. Tak się jada w sercu Wielkopolski! Rosnące kolejki przed rozsianymi po mieście food truckami zwiastują nadejście lata. Podobno niejedna wakacyjna miłość zaiskrzyła właśnie w kolejce po burgera…

Trend na jedzenie prosto z kolorowych furgonetek ma się coraz lepiej. I, jak się pewnie domyślacie, dotarł do nas zza oceanu. Światowym pionierem przysmaków prosto z czterokołowych pojazdów był Charles Goodnight. Ten przedsiębiorczy poganiacz bydła w 1866 roku nabył od armii USA stary furgon, wyposażył go w sprzęt kuchenny i zaczął karmić towarzyszących mu kowbojów. Sprawdźmy, gdzie dziś wielkopolscy kowboje i kowbojki napełniają swoje żołądki. Specjalnie dla Was przygotowaliśmy mapkę poznańskich mobilnych przybytków smaku.

Nocny Targ Towarzyski. The place to be!
Kolejowa 23

Zdecydowanym królem miejskiej szamki w tym sezonie jest Nocny Targ Towarzyski, o którym pisaliśmy już na naszych łamach. Tam po prostu trzeba być! Stworzony na terenach kolejowej hali naprawczej przez Mateusza Luczyńskiego i Bartka Grochowskiego to mekka dla wszystkich spragnionych smaków świata, dobrej muzyki i towarzyskiej integracji pod chmurką.

Bardzo zaskoczyło nas to, jak mocno taka przestrzeń była Poznaniakom potrzebna. Towarzyski przyciąga totalnie różne osoby - jedni pojawiają się na stand-upach, inni na kulinarnych seansach kinowych, spragnieni intensywnych wrażeń tańczą i jedzą podczas klubowych imprez weekendowych, a w niedzielę niespiesznie śniadaniują - mówi Magda Stanek, połowa duetu MYTUJEMY, odpowiedzialnego za selekcję kulinarnych wystawców. - Wystarczyły dwa tygodnie a targ tak zakorzenił się w świadomości ludzi, że nie widzą innego sposobu spędzania wolnego czasu. Towarzyski stał się oczywistą destynacją. Bo odchodzimy od szaleństw w klubach na rzecz chillu i dobrego jedzenia. Szukając miejsca, gdzie spotkamy znajomych z różnych środowisk. I tu wybór jest oczywisty :)

Organizatorzy obiecywali, że Towarzyski będzie najgorętszym miejscem tego lata. Sprawdźcie koniecznie jego temperaturę! ;)

Pig in Fog. The name says it all
Piekary 1

Mateusz, Piotr i Tomek to trójka przyjaciół, którzy postanowili podzielić się swoją pasją gotowania. W tym też celu stworzyli od podstaw charakterystyczne wozy i nadali im wpadającą w ucho nazwę. Co oferują? Smaki dzieciństwa! - Ma być tak, jak jadało się u dziadków - powtarzają niczym mantrę. Czym więc sentymentalnie rozpieszczają nasze podniebienia? Na przykład łopatką wieprzową przygotowywaną według najlepszych staropolskich receptur czy wędzoną i szarpaną wieprzowiną, główną bohaterką kanapek klasy premium. Dodajcie do tego miłą i zarazem szaloną ekipę, świeże warzywa i staranne zaprojektowany ogródek w samym centrum Poznania i wyjdzie na to, że w “Świni” nie żadna tam mgła, tylko non stop słońce!

Eyes Creams. Cała słodycz tego świata
Rybaki 22a

Takich deserów jeszcze nie widziały Wasze oczy! Bo czy wyobrażaliście sobie na przykład milk szejka o smaku Nutelli i Snickersa z pływającym na wierzchu donatem zwieńczonym bitą śmietaną z czekoladową polewą? Mmm… Te marzenia o słodkiej rozpuście mogą się spełnić - wystarczy wpaść do Eyes Creams. A wszystko zaczęło się dwa lata temu, kiedy Ola, właścicielka lokalu, wprowadziła nowość na naszym rynku - lody tajskie. Pomysł okazał się strzałem w 10! Z jednego food trucka na początku sezonu pod jego koniec już 4 obstawiały rewiry Poznania. Od niedawna lody tajskie (przygotowywane ze śmietanki, na płycie zmrożonej do -20 stopni) można zjeść w całorocznym lokalu. Osobą odpowiedzialną za to słodkie zamieszanie jest właśnie Ola, z zawodu pirotechnik (!), która rezyduje na ulicy Rybaki 22a. W Eyes Creams na szczęście nie ma materiałów wybuchowych, a zamiast tego słodkości tyle, że wystarczyłoby aby zażegnać całą gorycz tego świata. Znajdziemy tu chałwę, mleczko alpejskie, pankejki czy wypiekany na miejscu wafel - wszystko w stylu made in USA. W taki oto sposób laureatka konkursu miss Polski (to ta sama Ola!) spełnia najsłodsze ze swoich marzeń - osładzanie życia innym.

 

 

 

Bufet. Zapieksy reaktywacja!
Kościelna 25

Tak jak każde małżeństwo potrzebuje żony i męża, tak każda zapiekanka potrzebuje dobrych składników i miłości. Pamiętacie lata 90-te i pierwsze, nieśmiałe fast foody? Otrzymywało się podgrzaną bułkę podłej jakości maźniętą pieczarkami i oprószoną wiórkami żółtego sera. Po ugryzieniu następował horror - do podniebienia przywierała ugryziona masa, bułka zaś pozostawała w nienaruszonym stanie. Mogłoby się wydawać, że czasy zapiekanek minęły bezpowrotnie. Na szczęście są miejsca, które wskrzeszają kulinarne relikty, na nowo definiując sentymentalne smaki. W Bufecie nie ma kompromisów: produktów seropodobnych czy niskiej jakości mrożonych gotowców. Sosy robi się tu domowymi sposobami a świeże bułeczki chrupią aż miło. - Przygotowujemy takie potrawy, które sami chcielibyśmy zjeść. Dlatego Zapieksy Premium to jakość uniqe - mówią pomysłodawcy zapiekankowego boomu - Ola i Maciej, którzy za dwa miesiące staną na ślubnym kobiercu!!

 

Up In Smoke. Król żeberek 
Kościuszki / Powstańców Wielkopolskich

Skrzyżowanie ulic Kościuszki i Powstańców Wielkopolskich to nie lada gratka dla fanów gigantycznych porcji. Tu wszystko jest z rozmachem; pod wielkim budynkiem Akademii Ekonomicznej stoi wielka ciężarówka (wędzarnia i grill w jednym), gdzie równie wielcy mężczyźni serwują ogromne porcje żeberek. Bicepsy kucharzy muszą być spore, by porąbać drewno, które podczas wielogodzinnego spalania oddaje całą swoją moc pieczonym mięsiwom. Bo to od jakości i rodzaju drewna zależy jak zachowa się tłuszczyk w żeberkach. - Buk podtrzymuje odpowiednią temperaturę, a jesion z kolei nadaje mięsu smak i barwę. Tu nie ma miejsca na pośpiech. Ma być dokładnie, powoli i niezwykle soczyście!- mówi Filip, współodpowiedzialny za akcję zaszczepiania tradycji południowo-amerykańskiego grilla w stolicy Wielkopolski. Propozycja obowiązkowa dla fanów kultury kulinarnej made In USA a także dla tych którzy nie mają problemów z cholesterolem ;)

Tekst: Adi Kaniewski
Ilustracja: Foxtrot Studio
Zdjęcia: dzięki uprzejmości właścicieli food trucków

Similar articles

The Decorated Streets of Wroclaw – See the best street art in Europe
01.05.2014 City

The Decorated Streets of Wroclaw – See the best street art in Europe

WROCŁAW: Tam, gdzie warzy się złoto!
13.11.2014 City

WROCŁAW: Tam, gdzie warzy się złoto!