Menu Zarezerwuj
Puro Mag

KRAKÓW: Miasto w mieście, Tytano w Krakowie

29.08.2016 City

W Krakowie z końcem zeszłego roku gruchnęła wieść, że na Dolnych Młynów, w Fabryce Tytoni, powstaje zagłębie knajpiano-klubowe. Nie dość tego - szeptali rozgorączkowani krakusi - każdy, kto ma pomysł na coś ciekawego, a służącego rozrywce lub rozkoszom podniebienia, może zgłosić się do konkursu ogłoszonego przez niejakie Tytano. Ki diabeł? Niebawem zagadka się wyjaśniła, a było to tak.

Miejski Ekosystem Idei: rzeczywistość czy utopia?

Several months ago, 15 thousand square meters of the former Tobacco Factory located at Dolnych Mlynów 10 was rented from the Spanish owners by the Tytano foundation. The foundation representatives announced their plan to renovate neglected buildings and adapt them into the Urban Ecosystem of Ideas – a project that would integrate start-upers, programmers, designers, interior designers, small-scale entrepreneurs and artists. There were more than 200 submissions for the competition prepared by those eager to open their business in the area. Submissions included ideas for approx. 20 restaurants, 15 concept stores, 4 CrossFit studios, 10 fitness clubs, nearly 30 design show rooms, 10 theaters, climbing walls, music practice rooms, workshop for children, offices, studios and many, many more.

"Chodzi nam wyłącznie o to, by przestrzeń żyła. Po zamknięciu dawnej fabryki Miraculum na Zabłociu mnóstwo z działających tam  inicjatyw będzie musiało szukać nowego miejsca albo przenieść się do innych miast. A już teraz w Krakowie dzieje się tak wiele,  że potrzeba na to naprawdę sporej powierzchni. Dawna Cygar-Fabryka* nadaje się do tego doskonale"

- mówiła w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Anna Maria Kwiatek, współzałożycielka fundacji.

I stało się. Jak śpiewał DJ BoBo – „Let the dream come true”! Qd końca czerwca na Dolnych Młynów rozpoczęły działalność pierwsze lokale gastronomiczne. Scenę rozrywkową i restauracyjną zasiliły nowe miejsca: knajpa w amerykańskim stylu, tap bar z piwami rzemieślniczymi, lokal z autorskimi koktajlami alkoholowymi, trzy restauracje, w tym licząca 100 miejsc siedzących knajpka wegetariańska, Forum Designu, nocny klub i kino letnie. Co jeszcze się będzie działo? W rozmowie z PR menadżerką Tytano Magdą Jabłońską, odkrywamy kolejne tajemnice.

Quo vadis Tytano?

Umawiam się z Magdą w największej - i najładniejszej! - restauracji wegetariańskiej w Krakowie  - Veganic. Lokalizacja: oczywiście Dolnych Młynów. Jest leniwe wakacyjne przedpołudnie, a tu już ruch. W czym tkwi źródło Tatynicznego sukcesu, zastanawiamy się, popijając - a jakże! - pietruszkowe smoothie.

PURO: Jak to się zaczęło?

MJPomysł kiełkował w głowie Ani Marii Kwiatek Łukasza Kumeckiego od dawna. Łukasz nałogowo eksplorował dawny teren nieczynnej już dziś Fabryki Tytoniów i zauroczony jej potencjałem zaproponował Ani, właścicielce marki i sklepu z polskim dizajnem Idea Fix, organizatorce wielu eventów kulturalnych w Krakowie, współpracę. Założyli Fundację Tytano, której celem było stworzenie "Miejskiego Ekosystemu Idei" - projektu integrującego twórcze środowiska w stylu madryckiej La Tabacalera czy choćby łódzkiej Manufaktury.

Tytano ogłosiło konkurs pomysłów na to miejsce.

Który wywołał niezwykłe poruszenie w Krakowie! Było tylu chętnych, że kilkakrotnie przesuwaliśmy datę jego rozwiązania. Nad każdym projektem długo debatowaliśmy, bo nie chcieliśmy, aby to miejsce przypominało po prostu skupisko knajp. Naszą ideą było zbudowanie miasta w mieście, z całą jego różnorodnością, a co za tym idzie, zaspokojenie różnych potrzeb jego mieszkańców i licznych odwiedzających.

A co to były za pomysły?

Klub bilardowy, strzelnica, ściana wspinaczkowa, kino, teatr. Wiele z tych pomysłów jest w trakcie realizacji. Trwa to długo, bo w budynki trzeba zainwestować dużo pieniędzy, czasu i pracy. Od lat stoją puste i ich stan wymaga gruntownego remontu.

Czy wybraliście jakąś inicjatywę, obok czysto komercyjnych biznesów, związaną z kulturą?

Oczywiście! Mamy pracownię fotograficzną, filmową. I zdradzę, że już niedługo otworzy się tu filia bardzo lubianego przez krakusów kina studyjnego.  Powstaje też miejsce, gdzie galeria sztuki i księgarnia będzie połączona z kawiarnią. Działa Metka, która promuje wyłącznie polskich projektantów mody. Mamy też Forum Mody i Forum Designu. To ostatnie skupia najlepsze marki z całego świata, a wnętrze ich sklepu jest po prostu piękne.

Wszystko tu jest piękne! Czy macie jedną osobę, która czuwa nad wyglądem powstających miejsc?

Mogę powiedzieć jedynie, że straciliśmy nad tym panowanie. Jak jedno miejsce się otwiera, to następne chce być jeszcze ładniejsze, lepiej urządzone, wyjątkowe. Narodziła się w Tytano konkurencja w „byciu ładnym”. Jak oglądamy zdjęcia sprzed remontu, to nie możemy uwierzyć w to, jak daleko zaszły zmiany.

Jak długo zagościcie na Dolnych Młynów?

Umowę podpisaliśmy do 2020 roku. Mamy jednak nadzieję na jej przedłużenie, mamy plany zagospodarowania tego miejsca na dłużej. Takich miejsc jak w Tytano w Krakowie nie ma...

A co będzie w zimie? Teraz życie towarzyskie kwitnie w ogródkach, jest tu nawet basenik dla dzieci, oranżeria, plac zabaw i boisko do koszykówki.

Życie przeniesie się do wnętrz. Mamy już zaplanowany bogaty plan imprez, koncertów, wydarzeń kulturalnych, pokazów mody, prelekcji, wernisaży. Przyjadą muzyczne gwiazdy dużego formatu. Pojawią się też sporty zimowe.

Czyżby lodowisko?!

To jeszcze tajemnica.

Zdarza się, że ktoś wchodzi ot tak, z ulicy i chce np. zrobić happening?

Tak, zdarzyło się, że przyszedł tu pewnego dnia muzyk z harfą. Chciał po prostu u nas grać cały dzień. Było to niezwykłe przeżycie dla nas wszystkich, tak bliskie obcowanie z tym niezwykłym instrumentem i muzyką.

Co chcielibyście tu jeszcze mieć, czego wam brakuje?

Więcej pracowni artystycznych, instytucji non profit, pracowni projektantów, twórców z każdej dziedziny sztuki. Oni tworzą klimat takich miejsc, stając się niejako ich mieszkańcami. Myślimy też nad miejscem dla co-workingu działającego 24 godziny na dobę, gdzie każdy będzie mógł wynająć sobie przestrzeń do pracy. Brakuje też nam kwiaciarni. Takiej z prawdziwego zdarzenia, z niebanalnymi rodzajami kwiatów, kompozycjami. Może nawet mogłaby być to mała giełda kwiatów?

Motto przewodnie Tytano?

System idei, miasto w mieście, inkubator przedsiębiorczości. Te trzy hasła oddają charakter tego miejsca i jego przyszłości.

Tekst: Kasia Pilitowska
Zdjęcia: Tytano, Veganic

*Cygar-Fabryka, the history of a Krakow’s shag

These days it’s hard to imagine that there was a time when the Tobacco Factory at Dolnych Mlynów played a pivotal role in the development of Krakow. At the beginning of the 20th century, the factory (Kaiserliche Koenigliche Tabakfabrik) was the largest manufacturing plant in Krakow with approx. one thousand employees, including nearly 900 girls and women – an exorbitant number for a poorly developed Krakow. The plant was opened in 1871, at the time of Józef Dietl’s presidency, as part of the president’s ambitious program aiming to reinvigorate the industry and to overcome the economic stagnation of the city. If we should believe local legends, employed in the factory was Manka from Czarna Wies, the “queen of suburbia” known for her Krakow vaudevilles.

Initially, Cygar-Fabryka [another Polish name for Fabryka Tytoniu, i.e. the Tobacco Factory] had been located in the so-called royal windmills and it was not until 1880 when a decision was made to build a new factory in the vicinity. Everything in the factory was organized according to detailed regulations enforced by the Imperial Royal Tobacco Monopoly run by a board and with the emperor himself as its head. Specialists and directors were required to wear uniforms and they had the right to carry a saber. As per the emperor’s guidelines, tobacco had to undergo a 2 years fermentation process before it could be used in production. Cygar-Fabryka produced cigars, cigarettes, various types of tobacco and quid. The building right by the street housed the cigarette paper factory and there was a storehouse for finished products on the other side of the plant. Kornel Filipowicz accurately captures the atmosphere of the place in his 1955 book “Ulica Gołębia”.

“The neighborhood was nice, busy: the nearby tobacco factory, known to the people of Krakow as ‘cygarfabryka’, diffused a sickly aroma of tobacco all around and, every Saturday, enlivened local taverns and shops. On a payday, long before the opening of a wide, fortified, prison-like gate of the factory, there already were people standing on the pavement: mothers with children, prostitutes, creditors, shoelace, mirror and condom vendors, shopkeepers and girls eager to go to the movies and for a walk afterwards. Everyone was waiting for a factory siren to announce the end of a work day – waiting for the gate to let out the people with money in their pockets.”

In 1958 the factory started its activity under the name Zaklady Przemyslu Tytoniowego in Krakow (ZPTK). What’s interesting, ZPTK produced “American” cigarettes. In 1973, ZPTK signed a license agreement with Philip Morris International for the production of Marlboro. Shortly after, the factory was sold to the Spanish company Immobilaria Camins which planned to adapt deteriorating buildings into a hotel-residential complex worth PLN 150 mln. However, the economic crisis in Spain made the company postpone its plans. Buildings at Dolnych Mlynow lapsed into silence until the coming of Tytano.

Similar articles

KRAKÓW: Kulinarna randka w ciemno
24.08.2015 City

KRAKÓW: Kulinarna randka w ciemno

POZNAŃ: 5 miejsc, które warto odwiedzić (nie tylko) wiosną
11.05.2017 City

POZNAŃ: 5 miejsc, które warto odwiedzić (nie tylko) wiosną